Dałeś mi bardzo wiele Panie.
Największy dar-ŻYCIE... największy.
Dałeś mi Miłość (od siebie, rodziny, chłopaka, przyjeciół)...
Dałeś mi wierę...
Czytając bloga Natalii (natalia.blog.pl) - dziewczyny którą znałam tylko przez kilka uśmiechów... Miała 17 lat, w moim wieku, zginęła na motorze. To boli...
A najbardziej te niedokończone plany. Słowa w Sylwestra od jej przyjaciela "Nowy Rok będzie lepszy" - ten rok w którym zginęła... Pisała o swoich marzeniach, życiu codziennym, niewiele o tym co ją bolało...
Trudno mi opisać co czuję...
Ja też czekam... I moge się niedoczekać...
Mogę stracić bardzo bliskie mi osoby...
Chcę dziekować Ci za każdy nowy dzień... z mamą, moim Słońcem, moimi Przyjaciółmi i ich wadami, z moja rodziną...
To tak wiele, a tak trudno to dostrzec...